Wywiad z Emilem Bagirovem

O Emilu Bagirovie, jako o osobie, jest bardzo mało informacji. W tym wywiadzie opowiada on o sobie i o swoim rozwoju. Naturalna skromność, prostota, dostępność, uczciwość, ciężka praca w połączeniu ze zrozumieniem podstaw wiedzy – tak „szlifuje” się DUSZA Nauczyciela na drodze ku Bogu.

(Wywiad z Emilem Bagirovem w gazecie „Wieczorny Czelabińsk”, Nr 132, 20.07.07r.)

Jego nazwisko znane jest każdemu, kto kiedykolwiek spotkał się z pojęciem „kosmoenergetyka”. Imię jego wymawiane jest z drżeniem. Czczą go jako guru, marzą aby dostać się na jego seminaria, których grafik zaplanowany jest na cały rok do przodu. Tymczasem jest to człowiek niepewny swego losu, Emil Bagirov przekonany jest o swojej przeciętności. Czytelników gazety także próbował o tym przekonać, zgadzając się na ujawnienie w prasie.

A konkretnie, co może być niezwykłego w możliwości zmieniania struktury wody i działania myślą na odległość?…..

Pytanie: Co jest istotą metody Emila Bagirova?. Nieprzygotowanemu człowiekowi na pewno nie łatwo zrozumieć…

Bagirov: Konieczne jest zrozumieć najważniejsze. Kosmoenergetyka w żadnej mierze nie przeciwstawia się prawom, które istnieją w praktykach duchowych. W jej podstawie jest wszystko co pochodzi z WED. U nas, niestety, duchowe możliwości zostały przerwane w 17-tym roku; duchowa kontynuacja została zniszczona u podstaw. W tej dziedzinie obecne pokolenie to pokolenie całkowitych analfabetów. I to właśnie wykorzystują nieuczciwi ludzie.

Pytanie: Do tego jeszcze w podstawach Pana metody – twierdzenie, że istnieją inne cywilizacje…?

Bagirov: Tak, tak jest w rzeczywistości.

Pytanie: No, ale jak Pan może tak twierdzić, skoro nie ma artefaktów (namacalnych dowodów)?

Bagirov: Artefakty nie tylko są; ludzkość od dawna wykorzystuje osiągnięcia innych cywilizacji. Jednak z tym się nie afiszuje. O tym wiedzą tylko pewne służby. Temat ukryty. Oficjalnie przyjmuje się, że jesteśmy sami we Wszechświecie.

Pytanie: A dlaczego nie odkryć tematu?

Bagirov: No, to już pytanie nie do mnie. U Niemców np.,jak myślicie, skąd wzięły się nowe technologie w przededniu wojny? Wielki skok!? Wyprzedzili  o wiele dziesiątków lat wszystkie kraje świata. Myślicie tak ni z tego ni z owego? Po Wielkim Zwycięstwie – uczonych wzięła Ameryka, a dokumentacja trafiła do nas. I tu, i ówdzie wyszły przecieki . Szybciutko polecieli w Kosmos….

Pytanie: O działaniu myśli na odległość napisał Pan szereg prac naukowych. Jest Pan fizykiem, skąd czerpał Pan wiedzę?

Bagirov: Oprócz świata fizycznego istnieje też świat subtelny. A jeśli istnieje świat subtelny, to istnieją też jego prawa. Prawa te często różnią się diametralnie od praw świata fizycznego. Dlatego to co tam rozumie się samo przez się, dla nas – to fantastyka. I odwrotnie. Nie wszystko podporządkowuje się prawom Newtona. Fizyka Kwantowa mówi właśnie o subtelnym świecie. Ja prześledziłem wiele rożnych źródeł, przepuściłem przez siebie góry literatury. W ezoteryce, zbierając tylko okruchy wiedzy, można złożyć ogólny obraz prezentacji dzieła.

Pytanie: Kosmoenergetów nazywają ludźmi wiedzy. Czy naprawdę nie ma ani jednego pytania, na które nie mógłby Pan odpowiedzieć?

Bagirov: Oczywiście, że jest. Ja przecież nie jestem Bogiem. Jestem takim samym prostym człowiekiem jak i inni.

Pytanie: To jeszcze pytanie do Kosmoenergety. Kto jest przodkiem człowieka?

Bagirov: Mogę odpowiedzieć tak: oficjalna nauka niczego nie udowodniła. To fakt. Dlatego warianty mogą być jakie kto chce. Jeden powie, że przodek – to małpa, drugi – że krokodyl. Trzeci będzie twierdził, że to kosmici.

Pytanie: Założę się, że ta wersja jest Panu najbliższa.

Bagirov: Zastanówmy się. Żółwie i jaszczurki istnieją od czasów dinozaurów. Dlaczego u nich nie zachodzą tak diametralne metamorfozy? Miliardy lat – i żadnych zmian.

Pytanie: A na rzecz kosmitów ma Pan chociażby maleńki argument?

Bagirov: No przecież w Biblii jest napisane, że człowieka zrobili… Zrozumiałe, że wtedy nie znali mikroschematów. W ich roli wystąpiła glina.

PRAWO WSZECHŚWIATA

Pytanie: Przyczyna raka – niewybaczalne przestępstwo?

Bagirov: Nie tylko to.  Zasadniczo. Przyczyny wielu chorób tkwią w samym człowieku.

Pytanie: Czy może Pan nauczyć przebaczać przestępstwa?

Bagirov: Ja nie mogę zmienić człowieka. Ja tylko staram się to zrobić. Wyjaśniam, pokazuje drogę.

Pytanie: Jeden z postulatów Kosmoenergetyki – aby chronić nawet niewielki majątek, należy się dzielić. Czy Pan się dzieli?

Bagirov: No, oczywiście. To jedno z praw Wszechświata. Jeśli nie chcesz dać niczego, tobie też niczego nie dadzą. Jeśli ty dajesz dużo, to i ciebie nagrodzą obficie. Tylko oddając – dostajesz. Jest takie błędne przekonanie jakoby wszyscy bogaci byli chciwi. W rzeczywistości, naprawdę, to ludzie szczodrzy, ale prawda jest, że nie zawsze afiszują się ze swoją dobroczynnością. Ile pracy stoi za sukcesem, za bogactwem…? Chciwy ten, kto także dla siebie nie potrudzi się cokolwiek zrobić. Lenistwo i chciwość – w jednym związku.

Pytanie: Słyszałam, że kobietom ciężarnym odmawiacie pomocy. Dlaczego?

Bagirov: Odmawiamy tylko w przypadku, gdy jest zagrożenie przerwania ciąży.

Pytanie: Ale przecież kobieta może to ukryć.

Bagirov: Przede mną nie ukryje. Ja całe dzieciństwo spędziłem w izbie porodowej. Moja matka była tam lekarzem naczelnym. Tam, można rzec, żyłem.

Pytanie: Zgodnie z teorią Kosmoenergetyki, jeśli sprawy nie idą dobrze, trzeba pozbyć się zazdrości do ludzi czyniących postępy. Wszyscy rozumieją, że to trzeba zrobić. Ale mało kto wie – jak?

Bagirov: Jeśli człowiek chce się rozwijać, nie leniuchując pracować nad sobą, to stopniowo jakoś będzie przezwyciężać wszystkie swoje niedostatki. Po cichutku, po milimetrze, ale będzie robić kroki w prawidłowym kierunku. Czego dokonasz? Człowiek – istota niedoskonała. Każdy z nas ma swój front prac.

Pytanie: A u Pana jaki niedostatek został?

Bagirov: O, jeszcze wiele niedostatków! (Śmiech). Mówię przecież, że jestem taki sam jak i wszyscy…zły. Ale staram się być dobrym.

Pytanie: Pan nie pije, nie pali, w opinii kolegów jest Pan człowiekiem spokojnym, powściągliwym. Jak udało się Panu zachować nie rozchwiany system nerwowy? Nie zdarzyło się Panu nigdy……potłuc naczynia.

Bagirov: Naczynia? Zdarza się kiedy niechcący upuszczę.

Pytanie: To co, u ezoteryków nie jest przyjęte pokłócić się z żonami?

Bagirov: Dlaczego? Bywa, że się kłócimy. Ale co maja tu do rzeczy naczynia?

Pytanie: Ekspedycja do Tybetu to dla Pana poryw duszy czy potrzeba życiowa, ścisłej energetyczna potrzeba?

Bagirov: Tybet, naturalnie kojarzy się z rozwojem duchowym. On przyciąga. Teraz moim największym życzeniem jest pożyć rok w Tybecie, odsunąwszy się od wszystkich prac. To byłoby dla mnie szczęściem. Ale wszystko rzucić….nie ma takiej możliwości, niestety. Instytutu na kłódkę nie zamkniesz.

Pytanie: Jaki egzamin był w Pana życiu najważniejszy?

Bagirov: On cały czas jeszcze trwa. ŻYCIE – to jest egzamin. Potem na końcu podsumują wyniki.

Pytanie: Ma Pan nadzieję dostać piątkę.

Bagirov: Mnie, szczerze powiedzieć, rezultat nie niepokoi. Po prostu staram się żyć zgodnie z sumieniem.

 

Wszystkie prawa zastrzeżone © Wiedeński Instytut Kosmoenergetyki

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s